Bóg permanatnej łaski i odnowy

Dla komentatorów Biblii prorok Jonasz jest postacią raczej legendarną i mało sympatyczną. Nie jest ekstatycznym prorokiem działającym pod wpływem Ducha. Nie biega, nie skacze, nie tańczy i nie krzyczy, jest małomówny, opryskliwy, leniwy, a do tego śpioch. Jednak prawdziwie do Jonasza doszło kiedyś słowo Boga, gdy nakazał mu pójść do Niniwy i głosić poselstwo. Jonasz nienawidził niniwitów, odmawia wykonania zadania i rejteruje . W trakcie ucieczki przed Słowem omal nie ginie w morzu, zostaje jednak cudownie uratowany.

Pan zesłał wielką rybę, aby połknęła Jonasza. I był Jonasz we wnętrznościach ryby trzy dni i trzy noce. Z wnętrzności ryby modlił się Jonasz do swego Pana Boga:
W utrapieniu moim wołałem do Pana,
a On mi odpowiedział.
Z głębokości Szeolu wzywałem pomocy,
a Ty usłyszałeś mój głos.
Rzuciłeś mnie na głębię, we wnętrze morza,
i nurt mnie ogarnął.
Wszystkie Twe morskie bałwany i fale Twoje
przeszły nade mną.
Rzekłem do Ciebie: Wygnany daleko od oczu Twoich,
wejrzeć na Twój święty przybytek?
Wody objęły mnie zewsząd, aż po gardło,
ocean mnie otoczył,
sitowie okoliło mi głowę.
Do posad gór zstąpiłem,
zawory ziemi zostały poza mną na zawsze.
Ale Ty wyprowadziłeś życie moje z przepaści,
Panie, mój Boże!
Gdy gasło we mnie życie,
wspomniałem na Pana,
a modlitwa moja dotarła do Ciebie,
do Twego świętego przybytku.
Czciciele próżnych marności
opuszczają Łaskawego dla nich.
Ale ja złożę Tobie ofiarę,
z głośnym dziękczynieniem.
Spełnię to, co ślubowałem.
Zbawienie jest u Pana. ( Jon 2,1—10).

Bóg wysłuchał tej wspaniałej modlitwy ( jednej z najpiękniejszych w Biblii hebrajskiej) i zlitował się nad Jonaszem. Wieloryb wyrzucił go na ląd w pobliżu Niniwy. Ocalony, poszedł głosić zagładę miastu. Bóg widząc skruchę niniwitów ulitował się jednak nad miastem i powstrzymał swój gniew. A wtedy prorok znów się buntuje. On wie lepiej od samego Boga, kto na litość na pewno zasługuje, a kto nie. W tym osądzie jest podobny do proroka Nahuma ( i do wielu dzisiejszych „ proroków” !). Od początku pragnie zagłady znienawidzonej Niniwy. Jego Jahwe jest Bogiem łaskawym i miłosiernym jedynie dla Żydów, więc przymusza Pana , aby takim pozostał!

Stolica Asyrii, Niniwa, rzeczywiście w starożytności postrzegana była jako
„ miasto krwawe
Całe kłamliwe i grabieży pełne,
a nie ustaje (jej) rabunek…
władczyni czarów,
która uwodziła narody swymi nierządami,
a plemiona swoimi czarami. ( Na 3,1.4.)
A przecież w tym świecie poddanym bałwochwalstwu, dumnym i nadętym pychą, wielki prorok Izajasz zapowiada , że „ miecze będą zamienione na lemiesze”, a narody będą wyczekiwać słowa Bożego. (Iz 2,2—4). Bóg chciałby uczynić Jonasza prorokiem narodów, on jednak nie chce zrozumieć, że Bóg obdarza łaską ciągle od nowa.

Ta niezwykła opowieść ukazuje nie tylko Boże miłosierdzie i łaskawość: „ wiem, żeś Ty jest Bóg łagodny i miłosierny, cierpliwy i pełen łaskawości, litujący się nad niedolą”. ( Jon 4,2). Profesor Robert Alter (ur. 1935) – amerykański profesor języka hebrajskiego i literatury semickiej na Uniwersytecie w Berkeley jest zdania, że Księga Jonasza należy do najbardziej zaskakujących ksiąg Biblii hebrajskiej. „U Jonasza widzimy w zasadzie obce do tego momentu Biblii tak mocne otwarcie się na pogan”. (według portalu Orygenes +). Również bibliści chrześcijańscy na ogół są zgodni, że „ Historia ta ma wskazać na miłosierdzie Boże i uniwersalizm zbawienia skierowanego nie tylko do narodu wybranego”(Kalina Wojciechowska, Księga Jonasza w : Religia, Encyklopedia PWN). Bóg nie zniechęca się niewiernością narodów i poszczególnych ludzi; ciągle na nowo podejmuje z każdym dialog. Jest Bogiem permanentnej łaski i odnowy. Ilustruje to spotkanie  Boga z Jonaszem.

A.J. Heschel w „Prorokach” przekonuje, że gniew Boga trwa tylko chwilę, a tajemnica gniewu ukryta jest w trosce (pathos) o człowieka.
„Boskie pathos, czy byłoby nim miłosierdzie, czy gniew, nie uważano nigdy za działanie impulsywne, pojawiające się automatycznie w boskiej Istocie jako odpowiedź na ludzkie zachowanie lub jako przejaw usposobienia czy skłonności. Nie jest irracjonalne, ani nie do powstrzymania. Pathos jest wynikiem decyzji, określonego aktu woli. Otacza je światło moralnego osądu, a nie mrok namiętności. Jedynie pewność, ze Jego miłosierdzie jest większe niż Jego sprawiedliwość, pozwalała prorokowi modlić się słowami:‘ Jeśli nasze grzechy świadczą przeciw nam, Panie, działaj przez wzgląd na Twoje imię. ‘ (Jr 14,7)”. (Abraham J. Heschel, Prorocy, s. 492).

3 myśli nt. „Bóg permanatnej łaski i odnowy”

  1. Myślę, że znaczący to detal: Jonasz wzniósł pieśń pochwalną dla Boga, który wydobywa z sideł śmierci, pozostając wszakże jeszcze przez pewien czas we wnętrzu wielkiej ryby. Zepchnięty w ciemność antycypował już przez wiarę światłość ocalenia; już wówczas dziękował swojemu Panu za zesłanie ratunku, nie później, nie wtedy, gdy został już wyrzucony na ląd. Ryba wypluła go dopiero kiedy zakończył swoje wyznanie wiary w Boga łaskawego.

    Czy nie przypomina to paradoksalnej prawdy na temat modlitwy, którą przekazał Jezus: „Wierzcie, że otrzymaliście wszystko, o co prosicie, a stanie się wam” (Mk 11, 24, por. 1J 5, 15: „Jeżeli wiemy, że nas wysłuchuje, o co go prosimy, wiemy też, że otrzymaliśmy już od niego to, o co prosiliśmy” – podkreślenia moje)? Jak wyjaśnia tę perykopę o. prof. Hugolin Langkammer OFM, „ważne przy tym jest, by w czasie modlitwy gmina ujawniała taką wiarę jakby już została wysłuchana. Człowiek wiary modli się tak jak dziecko przed ojcem, pewne, że zostanie wysłuchane”.

  2. To bardzo dobra uwaga. Księga Jonasza jest rzeczywiście przebogata w treść teologiczną. Koresponduje świetnie z Pana wpisem o metaforyce Lackiego. Dziękuję.
    Mnie zafrapowała myśl, ze Bóg zaczyna wciąż od nowa. Bóg nie pozwala się zniechęcać naszymi upadkami. Jego łaska dla nas jest zawsze wielka. Jego serce do nas jest zawsze większe, niż nasze serce ludzkie.
    I jeszcze jedno. Dialektyka spotkania człowieka z Bogiem jest najważniejsza. Nawet, jeśli ukazuje walkę człowieka z Bogiem i o Boga.

  3. Panie Robercie, widzę tę sprawę zupełnie tak samo. Księga Jonasza to w gruncie rzeczy proroctwo o tym, jak Opatrzność kieruje ludzkimi krokami. Księga Przysłów mówi: „Serce człowieka obmyśla drogi, ale Pan kieruje krokami ludzkimi” (Prz 16, 9). Czy ilustracją tej prawdy, dość zresztą dramatyczną, nie są właśnie dzieje Jonasza? Ale jest tu coś więcej. Okazuje się, że Opatrzność, działając wpierw w ramach Prawa, stale kieruje gdzieś dalej, ponad, głębiej. To «dalej», nie tylko w kwestii zbawienia pogan, ale również troski Ojca o życie każdego z nas, objawiło się ostatecznie w Jezusie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *